Rosjanie biją nas na głowę
Na programie drugim TVP porucznik Borewicz po raz kolejny rozwiązywał zagadkę skradzionej przesyłki wartości kilkuset tysięcy złotych prl-owskich. Nic tak nie przypomina mi dzieciństwa, jak smak jabłek i widok por. Milicji Obywatelskiej, Sławomira Borewicza.
Bezrefleksyjnie gryzłem jabłko, gapiłem się w ekran TV i wertowałem program telewizyjny na przemian z pierwszym numerem reaktywowanej "Res Publiki" (zapowiada się ciekawie). Skonstatowałem, że dziś po północy warto by obejrzeć kolejny odcinek "Twin Peaks". I że telewizja publiczna to trochę taki skansen. I że niewiele mam na jej obronę, choć nieco więcej niż pozostałych, komercyjnych stacji.:-)
I wtedy sobie uświadomiłem, że tak naprawdę jedyne seriale, które oglądałem ostatnimi czasy z przyjemnością to rosyjskie produkcje: "Mistrz i Małgorzata", "Idiota". I jeszcze czteroodcinkowy "Azazel" (na podst. powieści Akunina), transmitowany obecnie przez TV4. Nie znam żadnej równie ambitnej produkcji rodzimej. Rosjanie w kwestiach kultury (narodowej) biją nas na głowę. To w sumie oczywista oczywistość, by zacytować klasyka, ale warto ją przypomnieć w Polsce, gdzie o Rosji mówi się zwykle jak o dziczy, a słowo "Ruski" wymawia się z nutą wyższości i/lub pogardy.
Tak, przyznam bez bicia, jestem rusofilem. Uwielbiam Okudżawę i Wysockiego, godzinami mogę słuchać kapeli Lube, na studiach uczęszczałem na kursa i seminaria (prowadzone przez św. p. prof. Włodzimierza Rydzewskiego) poświęcone rosyjskiej filozofii i Dostojewskiemu, "Zarys myśli rosyjskiej" Walickiego znam niemal na pamięć (to oczywiście gruba przesada). No i te seriale. Staram się pomyśleć, czy mamy czym odpowiedzieć na te perełki kinematografii i - z bólem serca - nic nie przychodzi mi do głowy. No, może z wyjątkiem paru seriali powstałych jeszcze w PRL-u.
III RP jak dla mnie to kulturowa porażka. Także w dziedzinie kinematografii. Rosjanie biją nas na głowę...

Jak Rosjanie trzymali słowian za pyski to i mniej przestępstw było i większy spokój panował.
Roczna planetarna konsumpcja wódki to 4,7mld litrów . 2,5mld wypija świat a 2.2mld ruscy. Niby spoko ale :
ruskie +-200mln
reszta 6mld
200mln ruskich wypija niewiele mnie niż pozostałe 6miliatdów.
Konkretnie - nawet my im nie dorównamy.
PO 4ever
Nie masz satelitki?
http://www.pardon.pl/komentarz/5/1097742/1097...
ps. choc ostatnio kusi mnie, zeby zyskac staly dostep do TVP Kultura, a w takim przypadku bez kabla sie nie obedzie.